Ks. Jacek Gniadek SVD, polski misjonarz werbista, doktor teologii moralnej:,,Rozdawanie cudzej własności nie jest dobroczynnością."#CytatyNS #TaŚroda Opublikowany przez Niskie Składki Środa, 6 maja 2020 Ks. Jacek Gniadek, polski misjonarz werbista, doktor teologii moralnej: Rozdawanie cudzej własności nie jest dobroczynnością. #cytatyns #tasroda #niskieskladki #gospodarka #ekonomia #wolnyrynek #wybory #bekazpis #korwin Czytaj dalej...

Bukowski: Będzie jak po II…

Bukowski: Będzie jak po II wojnie. Góra długów, inflacja i reforma systemu My czasem liczymy naiwnie, że reformy systemu przyjdą dzięki jakiejś wielkiej ogólnoświatowej refleksji, mądrzy ludzie się namyślą, wyciągną wnioski. A to tak nie działa. Systemy zmieniają się, jak już nie ma wyjścia. Teraz też będzie dylemat, jak sfinansować długi po obecnym kryzysie – czy koszt mają ponieść zwykli obywatele, czy raczej bogaci. I też będziemy mieli miliony „powracających z wojny”, czyli ludzi, którzy walczyli z COVID-19 na pierwszej linii frontu, pielęgniarki, lekarki, lekarzy, ale również takie zawody jak kierowcy autobusów, śmieciarze, kurierzy, kasjerzy i kasjerki w sklepach, którzy musieli codziennie iść do pracy, żeby reszta mogła jakoś to wszystko przetrwać. Oni nie powinni ponosić głównych kosztów zadłużenia. A te długi – powtórzę – będą jednymi z najwyższych w historii. Są dwie drogi spłacania długów budżetowych: albo poprzez zwiększanie podatków, albo poprzez inflację. Jeżeli państwo ma do spłacenia gigantyczny dług, który by się ciągnął przez dekady – w dodatku dług niezawiniony, bo przecież obecne wydatki związane z pandemią są po prostu konieczne – no to społeczeństwo musi się zastanowić, czy inwestować pieniądze w spłatę długu i obsługę wierzycieli, czy powinno zainwestować na przykład w edukację, służbę zdrowia, rozwój, produktywność. Zlikwidowanie dość szybko długu pozwala społeczeństwu uwolnić się z tych kajdan i zacząć inwestować nie w spłatę wierzycieli, tylko w siebie. Ta bomba atomowa inflacji w bardzo efektywny sposób likwiduje dług publiczny, ale oczywiście na tym stracą wszyscy ci, którzy pożyczyli państwu pieniądze. Patrzę na inflację bez emocji, to jest zjawisko, jak każde inne. Ona ma zalety, ma też ogromną wadę – jest degresywna. Na inflacji nie tracą tylko fundusze kapitałowe, które kupiły obligacje, przede wszystkim tracą ludzie niezamożni. Wszyscy, którzy trzymają swoje drobne oszczędności w skarpetce albo na kontach. Oni nie są chronieni przed inflacją i jeśli rząd sięga po ten środek do likwidowania długu, to tacy ludzie dorzucają się do tego jeszcze bardziej, niż inwestorzy. Wtedy to oni płacą główny koszt zadłużenia. Osoby bogate trzymają majątek w nieruchomościach, przedsiębiorstwach, oni są chronieni przed inflacją, bo wartość domu i firmy wzrośnie. Są też chronieni dlatego, że zwykle mają większą siłę przetargową w relacjach z pracodawcą – informatyk, menedżer, inżynier, specjalista, który zarabia niezłe pieniądze, w przypadku skoku inflacji dostanie od firmy waloryzację pensji. NBP robi badania, jaki majątek mają Polacy: grupy biedniejsze ponad 25 proc. swojego majątku trzymają w formie oszczędności na koncie, a u zamożnych to zaledwie 7 proc. majątku. Rz Czytaj dalej...

Mireczki, czas na nową aferę…

Mireczki, czas na nową aferę motoryzacyjną! Oto przykład jak auto które w USA ma 340KM po przybyciu do polski po nalepieniu znaczka „S” zyskuje 40KM więcej oraz jest odmłodzone o 2 lata i jest to wpisane w dowód rejestracyjny! Takie rzeczy są przyklepywane w wydziałach komunikacji w naszym cudnym kraju! Jaguar F-Type widoczny w ogłoszeniu ma wpisany rocznik 2015 oraz informacje, że jest to wersja S 380KM Po zdekodowaniu VIN oraz znalezieniu zdjęć z aukcji od razu rzuca się w oczy, że jest to wersja podstawowa 340KM (brak emblematów S na zewnątrz i w środku, a także podstawowe felgi z którymi nie były sprzedawane modele S) Dodatkowo co najważniejsze na zdjęciach z USA jest dokładnie napisane, że auto jest z 3/2013r. Napisałem to kupującemu a on pokazuje mi zdjęcia z polskiego dowodu w którym ma wpisane 2015 oraz 380KM, także ewidentnie w urzędzie komunikacji „popełnili” błąd i są wpisane informacje niezgodne z prawdą! Czy coś takiego jest prawnie dozwolone, że w dowodzie sobie wpisujesz rocznik i model jaki chcesz? Że wystarczy nalepić znaczek S z przodu i z tyłu auta i od razu można sobie wpisać w dowodzie nieprawdę? Uczulam Was wszystkich byście sprawdzali auta bardzo szczegółowo, a tym bardziej wydając ponad 100 tys zł Ogłoszenie: https://www.otomoto.pl/oferta/jaguar-f-type-jaguar-f-type-3-0-sc-380km-meridian-audio-ID6D4Wuz.html #afera #januszebiznesu #mirekhandlarz #jaguar #samochody #motoryzacja #carboners #oszustwo #prawo #prawnik Czytaj dalej...

Kiedy byłem w Rosji…

Kiedy byłem w Rosji zauważyłem, że Rosjanie są genialni w generowaniu beznadziejnych miejsc pracy. Np.: – kontroler biletów we wszystkich pojazdach komunikacji miejskiej (!!!), czyli np. w mieście jest 100 autobusów, to jest 100 bab które jeżdża razem z kierowcą. A do tego trzeba pamięc o tramwajach, czy autobusach dalekiego zasięgu. – ‚administrator’ w salonie fryzjerskim (xD) – baba która siedzi i ściąga kase za odbieranie telefonów i wpisywania ludzi do zeszycika na strzyżenie, nawet jak zakład jest mały. To są dwa dla mnie abstrakcyjne przykłady. Patrząc tylko na te dwa przykłady można sobie wyobrazić, że takich przykładów w całej Rosji i postkomunistycznych krajach jest dużo więcej. Nie patrzcie na Moskwe, czy Petersburg, bo te miasta należy traktować jak inne kraje. Ale jestem wstanie się założyć, że podobne podejście jest i tam, jeżeli chodzi o kreaowanie miejsc pracy. Czytałem dzisiaj na wykopie, że Bill Gates przewiduje, że po epidemii znikną głupie i niepotrzebne miejsca pracy, a więc Rosja jest w dupie, jeżeli spełnią się jego przewidywania xD Nie mówię, że Polska jest genialna jeżeli chodzi o optymalizację kosztów, jednak uważam, że w Polsce wymaga się więcej od swoich pracowników i kontrola jest dużo większa, a i ludzie mniej ściemniają. #rosja #rosjawstajezkolan #pracbaza #praca #ekonomia Czytaj dalej...

Fajnie ogarnialiśmy epidemię,…

Fajnie ogarnialiśmy epidemię, był konkretny lockdown. Dzięki temu udało się nam uciec ze ścieżki wykładniczej i mamy dzisiaj małą liczbę zachorowań. Niestety zamiast wzrostu wykladniczegoo, mamy wzrost liniowy. Nie udało się nam wyeliminować choroby, a rząd rozpoczął kampanię umniejszania zagrożenia, aby usprawiedliwić wybory. Każdego plusującego zawołam za miesiąc – aby pokazać ile dodatkowych zgonów kosztowało otwieranie galerii handlowych i organizowanie wyborów. #koreanka dla atencji #koronawirus #wybory #ekonomia #polska Czytaj dalej...

ja p*****le, gdzie ja k**a…

ja p*****le, gdzie ja k**a pracuje kiedy kierowniczka się dowiedziała, jak zakład będzie pracować po majówce? w czwartek kiedy się dowiedziała, że firma obcina nam godziny i wypłaty? w czwartek kiedy ułożyła nowy grafik? w czwartek komu o tym powiedziała? WSZYSTKIM POZA MNĄ (╯°□°)╯︵ ┻━┻ jak zwykle dowiaduje się o wszystkim ostatnia, od chłopaków, z maila służbowego (którego nie mogę obsłużyć w domu, bo muszę mieć vpn) dopiero jak przychodzę do pracy ლ(ಠ_ಠ ლ) gdyby nie to, że w czerwcu firma się zwija i wchodzi następna, to bym rzuciła wypowiedzenie i miała wy****ne, ale że kończy się kontakt i wchodzi nowa firma, to tylko czekam, aż się ten cyrk skończy i wypierdalam stamtąd – będzie mnie chciała nowa firma czy nie, nie będę się w to bawić nie mam zamiaru zostawać tam ani chwili dłużej szkoda tylko, że muszę czekać na odpowiedź na moje cefałki, ale i tak nie mam zamiaru zostać w tym kuwidołku sorry, ale wku***łam się na maxa, już wolę na kasie w Lidlu pracować #zalesie #januszebiznesu #januszezarzadzania Czytaj dalej...